Jak nie stracić całego majątku...

Dla wielu z nas nasze mieszkanie jest oczkiem w głowie. Bezustannie coś poprawiamy, remontujemy, urządzamy aby poprawić standard swoich warunków mieszkaniowych. Kupujemy też masę rozmaitych rzeczy, które trzymamy w domu – a to ubrania, a to meble czy drogi sprzęt elektroniczny. Wszystkie te rzeczy kosztują często pokaźne pieniądze i musimy długo na nie oszczędzać albo brać kredyty, które z determinacją spłacamy.

A czy pomyśleliście kiedyś, że wszystko co macie w mieszkaniu może nagle wyparować jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki? To bardzo niemiła perspektywa, dlatego staramy się o niej nie myśleć poprawiając sobie humor kupowaniem kolejnych przedmiotów, których często wcale nie potrzebujemy. Ale w gruncie rzeczy statystycznie na kogoś musi trafić jakiś pożar, zalanie albo inne włamanie. Większość, jeśli nie wszystkie rzeczy, które z takim uporem gromadziliśmy przez długi czas wyparowuje w okamgnieniu.

Pewnym zabezpieczeniem przed takimi przypadkami losu jest ubezpieczenie mieszkania od następstw nieszczęśliwych wypadków. Zakresy polis i wysokość składki bardzo różnią się w zależności od tego u jakiego ubezpieczyciela wykupimy ubezpieczenie. Ale pomijając już konkretną firmę niemal zawsze konieczna jest wizyta rzeczoznawcy, który oszacuje wartość naszego dorobku bowiem od tego uzależniona jest wysokość polisy i stawki ubezpieczenia. Nikt nie wypłaci nam odszkodowania za majątek jakiego nigdy nie mieliśmy. Kiedy zatem musisz przekazać firmie ubezpieczeniowej ekspertyzę od rzeczoznawcy majątkowego możesz znaleźć go np. tutaj: www.wyceniamy.eu.

Przed podpisaniem polisy trzeba dokładnie przeczytać jej zakres aby nie okazało się, że wypłata odszkodowania nastąpi jedynie przy wystąpieniu pewnych szczególnie rzadkich uwarunkowań. W końcu ubezpieczyciele wykonują swoją działalność po to aby zarobić a nie rozdawać na prawo i lewo pieniądze poszkodowanym. Wiele osób nie rozumie trudnego języka prawniczego jakim napisane są umowy więc dobrze jest zapytać kogoś obeznanego w takiej tematyce co właściwie mamy zamiar podpisać.